Centrum Usług Społecznych we Wschowie otworzyło dziś drugą siedzibę – w budynku CKiR przy ul. Niepodległości 1, na drugim piętrze, z wejściem od ul. Daszyńskiego. Dotychczasowy punkt przy ul. Klasztornej działa bez zmian. To drugi etap przekształcania dawnego Ośrodka Pomocy Społecznej w CUS.
Nowa przestrzeń obejmuje pomieszczenia biurowe i sale zajęć, dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Uroczystość zaczęła się częścią oficjalną w sali widowiskowej CKiR. Po przemówieniach przecięto wstęgę i przeniesiono się do nowej siedziby, żeby obejrzeć wyremontowane pomieszczenia.
– W Centrum Usług Społecznych działamy od stycznia 2026 roku. Za nami 8 miesięcy intensywnej pracy i ogromnego zaangażowania wielu osób – mówiła Monika Domeracka, dyrektor CUS we Wschowie.
Instytucja zastąpiła Ośrodek Pomocy Społecznej na początku roku. Dyrektor mówiła też o tym, czym ma być nowe miejsce dla mieszkańców.
– Mam nadzieję, że będzie to miejsce, które będzie takim małym sercem naszej gminy, miejscem, w którym będą powstawały nowe pomysły, nowe inicjatywy, ale także nowe znajomości, relacje, przyjaźnie, miejsce, w którym każdy człowiek będzie czuł, że jest ważny – powiedziała.
Dyrektor Domeracka zwróciła się też bezpośrednio do mieszkańców.
– A państwu, naszym mieszkańcom życzę, aby to miejsce naprawdę tętniło życiem, aby było pełne spotkań, rozmów, pomysłów i dobrej energii – dodała.
Podobnie zmianę charakteru instytucji opisał burmistrz Wschowy Konrad Antkowiak.
– Jeżeli ośrodek pomocy społecznej był kojarzony z wydawaniem zasiłków, to niech Centrum Usług Społecznych będzie kojarzone z usługami takimi, gdzie będą miło i dobrze spędzać swój czas mieszkańcy miasta i gminy Wschowa – mówił.
Na przystosowanie pomieszczeń i funkcjonowanie nowej siedziby CUS Gmina Wschowa otrzymała ponad 2,2 mln zł dofinansowania z funduszy Unii Europejskiej.
Marszałek mówił też o skali programu w całym województwie lubuskim.
– Mamy 27 już tego typu centrów usług, to jest procentowo najlepszy wskaźnik w całym kraju, w niewielkim województwie lubuskim – powiedział, zwracając się do Jakuba Piosika, dyrektora Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego, który pomagał znaleźć lokalizację dla wschowskiego CUS.
Ciemnoczołowski porównał dotychczasowy model pomocy społecznej do systemu ratunkowego.
– OPS-y to trochę takie szpitale – działają za późno, ale muszą działać, żeby po prostu ludzi z różnych kłopotów wydobywać – mówił.
Wskazał, że inwestycja we Wschowie to nie tylko remont, ale też rehabilitacja, sprzęt, trenerzy i opiekunowie dla dzieci, rodzin i seniorów.
Remont nadzorował zastępca burmistrza Marek Kraśny. Za dotrzymanie napiętych terminów podziękowano też Przemysławowi Siwakowi i Dariuszowi Kozłowskiemu z Urzędu Miasta i Gminy Wschowa. Piętro budynku CKiR na potrzeby CUS udostępnił dyrektor placówki Artur Obuchowicz. Projekt wnętrz przygotowała pracownia MD Projekt Marcina Donke.
Głos zabrała też Agnieszka Krzaczkowska, dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze, gratulując władzom i zespołowi CUS.
– Ta zmiana nie jest łatwa na początku, burzliwa w trakcie, ale piękna na samym końcu – powiedziała.
Magdalena Popłońska-Kowalska, przewodnicząca zarządu Krajowego Forum Centrów Usług Społecznych, podkreśliła, że przekształcenie OPS w CUS to proces rozłożony na lata.
– CUS-u nie zrobi się z wtorku na środę. CUS-u nie stworzy się z soboty na niedzielę. To jest długofalowy proces i o CUS trzeba dbać – zaznaczyła.
Doceniła też przygotowanie wschowskiego zespołu.
– CUS we Wschowie był mega przygotowany, bo miał mentora, superwizora Renatę, która zrobiła tutaj i robi bardzo dobrą pracę, ale to też podkreśla, że do zmiany trzeba być przygotowanym – dodała, mając na myśli Renatę Dobrzyńską, superwizorkę i mentorkę wschowskiego CUS.
Komentarze 0